Dla Wszystkich Czytelników zainteresowanych wpisami o Paragwaju - znajdziecie je wszystkie oznaczone etykietą "Paragwaj" z prawej strony.
Für Alle Die nur über Paraguay lesen möchten - ihr findet alle Einträge an der rechte Seite "Etykiety" -> "Paragwaj"

wtorek, 27 maja 2014

Zimowa sukienka dla Luny i torebki na kolejne Piętnastki / Paragwaj

Zimowa, bo ze sztruksu :-) To były zresztą resztki i zdołałam sukienkę wykroić akurat na styk i to tak, że tył jest w drugą stronę "włosa" ;-) Podkroje wykończone różową lamówką. Ozdobna tasiemka tym razem dosyć bogata jak dla mnie, ale że materiał jest gładki, a Luna zachwycona świecidełkami... to niech jej będzie ;-) Wykrój na sukienkę z książki Laury Wilhelm "Nähen. Kreative Näh-Ideen mit Stil." Rozmiar 134, oczywiście większy, ale ja zawsze szyję za duże sukienki dla Luny, potem nosi je prze dwa-trzy sezony, najpierw jest to sukienka "wyjściowa", a jak już się obnosi to staje się sukienką domową, w której można bawić się i brudzić dowoli :DDD






























Sukienkę szyłam dla Luny na kolejną Piętnastkę na którą zostaliśmy zaproszeni, a skoro urodziny to i prezent - torebka oczywiście, ta dla Brendy:












































Torebka dla Angeliki - przepraszam za kiepskie zdjęcia, robiłam je dosłownie w ostatniej chwili, na krótko przed zapakowaniem prezentu i wyjściem na imprezę... prawie zapomniałabym je zrobić!(bo czekałam na słońce, które przez kilka dni się nie pokazywało ;-)) Na szczęście są, tym bardziej, że torebkę tą uważam za udaną :-) Czerwona tkanina to juta, zewnętrzna kieszeń ozdobiona koronką, wnętrze czarne zapinane na zamek, pasek regulowany z możliwością noszenia na jednym ramieniu bądź przez ramię.































Ciekawostki z życia w Paragwaju.
Piętnaste urodziny - Brenda i Angelica.

Kolejne imprezy zaliczone, kolejne Paragwajki weszły w "dorosłe życie" choć pełnioletnie nie są ;-) Obydwie noce, podczas których odbywały się imprezy, były bardzo zimne, ale Dziewczyny dzielnie prezentowały się w sukniach z odkrytymi ramionami ;D Moja mama mówiła zawsze - "chcesz być piękna musisz cierpić" i coś w tym jest ;-)

Inne sprawozdania z piętnastych urodzin TUTAJ i TUTAJ.

Brenda:










Angelica: impreza Angeliki pod względem prestiżu zdecydowanie wygrała - wraz z występami zespołów była najbogatsza i najbardziej wystawna ...  Aż głupio mi tak o tym pisać, ale prawda jest taka, że chyba o to najbardziej Paragwajczykom chodzi... 
Dla mnie osobiście wszystkie trzy tegoroczne Piętnastki bardzo mi się podobały i były bardzo udane! Chociaż ze względu na brak babci czy cioci, które zaopiekowałyby się naszymi rozespanymi dzieciakami musieliśmy wszystkie imprezy kończyć przed godziną dwunastą w nocy - najlepsze, czyli tańce i ew. występy, za każdym razem nas omijało, a inni bawili się do czwartej rana... 








70 komentarzy:

  1. Luna ślicznie prezentuje się w nowej sukience - małym księżniczkom pasują takie "świecidełka" :) Torebki bardzo ładne - szczególnie fioletowa, bo bardzo lubię takie wzory :) A piętnastkami jestem kolejny raz oszołomiona - taka impreza w tym wieku! Chyba bym zawału dostała! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Małe księżniczki uwielbiają świecidełka, takie kiczowate też, ale ja muszę jednak uważać, żeby Lunie gust się nie wypaczył... ;DDD Ja powoli przyzwyczajam się do wystawności piętnastek :-)

      Usuń
  2. Niesamowicie ciekawa tradycja z tymi 15stkami ;) tak trochę jak nasze osiemnastki, z tym, że totalnie na bogato - nawet na studniówce swojej nie miałam takiej kiecki :)
    Luna to bardzo urocza blondyneczka - śliczna dziewczynka, a w sukience ze świecidełkami wygląda jak mała księżniczka :)
    Z toreb najbardziej podoba mi się fioletowa - głównie ze względu na kolor ;)
    I na koniec mojego wywodu wyrażę swój zachwyt Twoimi mega-długimi włosami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Ze względu na to, że piętnastki to nie moja tradycja trudno było mi początkowo zaakceptować wystawność tych imprez, tym bardziej, że niby w Paragwaju bieda piszczy... ;-) Moje włosy nie są jeszcze aż tak długie - wiele Paragwajek ma włosy do tyłka i taka długość mi się marzy, ale czy osiągnę, nie wiem :-)

      Usuń
  3. Luna wygląda super nawet w za dużej sukience :) A miłością do świecidełek się nie przejmuj - szybko jej przejdzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Mam nadzieję, że masz rację z tymi świecidełkami ;-)

      Usuń
  4. Przepiękna sukieneczka :) mała świetnie w niej wygląda :) a te 15stki to ciekawa sprawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie Lunie w sukience którą uszyłaś.Wygląda jak księżniczka( bo każda dziewczynka to księżniczka). Torebki urocze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Tak, każda dziewczynka to księżniczka - zdecydowanie! :-)

      Usuń
  6. O, jak mi się podoba ta fioletowa! :-) Prosta forma urozmaicona wyraźnym wzorkiem, ładnie. I kolor!
    Co do imprez piętnastkowych, to tam u Ciebie gorrrrący klimat, pewnie dlatego wszystko szybciej się dzieje, dziewczyny wcześniej dojrzewają, wcześniej wkraczają w dorosłość, "wchodzą do towarzystwa" jak w dawnych czasach, aby pokazać, że są już na rynku, już zaraz do wzięcia. Bo przepisy prawne z tradycjami i socjologicznymi uwarunkowaniami nie zawsze się zgrywają.

    A znasz: "Albo uroda - albo wygoda"? :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-)
      Nie mogę uwierzyć, że użyłaś określenia "są już na rynku"! hahaha bo to są dokładne słowa mojego męża, które idealnie określają sens tych piętnastek! z tym, że mówimy po niemiecku i bezpośrednie tłumaczenie tych słów wydawało mi się zawsze zbyt dosadne ;D Generalnie idealnie opisałaś w swoim komentarzu dlaczego organizuje się takie Piętnastki! :-)

      Usuń
    2. Dosadne czy niedosadne - ludzie to zwierzęta jak wszystkie inne, mają swój okres największej atrakcyjności rozrodczej i jak każdy gatunek mają rytuały mające na celu ogłoszenie gotowości oraz przyciągnięcie partnera, zwłaszcza kobiety - bo zaraz będą za stare i niepełnowartościowe, wobec czego wypadną z obiegu. Można się obrażać ;-))

      Usuń
    3. Cóż - napisałaś samą prawdę! - ja się nie obrażam :-)

      Usuń
  7. Jak śliczna jest Twoja córka!!! Troszkę przypomina mi Nel z pierwszej ekranizacji "W pustyni i w puszczy". Przyćmiła wszystkie piętnastki! :) :) Twoje dzieła też zasługują na najwyższe noty. Torby, torby - kapitalne są!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Wciąż nieskromnie przyznaję, że Luna nam się udała ;-))) I dodatkowo napiszę jeszcze, że moje torby też lubię ;-)

      Usuń
  8. Nie ma to jak uszyć większy rozmiar, wtedy np. na wiosnę za rok okazuje się że jest co ubrać i nie trzeba zarywać nocy :D
    Bardzo dobrze że wszyłaś tą wstążkę w pasie wcale nie jest przesłodzona po prostu jest dziewczęca. a Luna jest prześliczną dziewczynką :) pilnuj ją tam, wyróżnia się śród ciemnowłosych dziewcząt

    a co do tych urodzin 15-tych raaany ale one są różowe, to wygląda bardzo dziecinnie a niby mają wkraczać w dorosłość

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś tak się składa, że Luna nosi swoje ubrania bardzo długo - naprawdę długo! wciąż jeszcze zakładam jej np. bluzę, której metkowy rozmiar to 86, rękawki są 3/4 ale przecież takie są teraz modne... hahaha
      O tym, że Luna blondynka i co będzie jak podrośnie nie chcę nawet myśleć, bo będzie trzeba jej faktycznie pilnować....

      Usuń
  9. Nie wierzę, Luna na ostatnim zdjęciu w czapce i kurtce! No tak, u nas wkrótce lato, a w Paragwaju zima ;) Nic to, że pod włos, ważne że sukienka ładna i na dłużej. Też lubię takie ubrania, w których Majka może sobie pochodzić kilka lat. Najlepsze są właśnie luźne sukienki bez rękawów, bo nie ma z czego właściwie wyrastać ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W łagodnych swoich podmuchach tutejsza zima jest niemalże tak ciepła jak polskie lato, ale niestety zdarza się, że jest zła i wtedy trzeba się ciepło ubierać ;-) Sukienkom bez rękawków, które rosną razem z dzieckiem mówię zdecydowanie tak! ;-)))

      Usuń
  10. Śliczne uszytki, wszystkie w bardzo ładnych fioletowych odcieniach. Co kraj, to obyczaj, tam jest się dorosłym w wieku 15 lat, u nas dopiero 18:) Podoba mi się zwyczaj tych imprez, takim są miłym akcentem. Podziwiam dziewczyny za wytrwałość, że pomimo zimna paradowały w takich sukienkach. Mam nadzieję, że mimo wszystko będą dobrze wspominały ten wieczór:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Dziewczyny nie są prawnie pełnoletnie w wieku 15. lat. Obchodzenie ich piętnastych urodzin ma charakter socjologiczny, jak dawniej kiedy panny na wydaniu pojawiały się w towarzystwie :-) Imprezy były tak udane, że dziewczyny na pewno zapomniały jak było im zimno... ;-)))

      Usuń
  11. Luna, jakie to jest piękne imię! To Twoja córka, prawda? Bo podobieństwo rzuca się w oczy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to moja córeczka, mówisz, że podobna? ja nie widzę zbyt dużo podobieństwa ;-) Jej imię wybierał mąż - nie mieliśmy żadnegi innegi imienia dla dziewczynki, to musiała być Luna :-)

      Usuń
  12. Te ich piętnastki swoją oprawą przypominają wesela :-)
    Twoje uszytki jak zwykle są superanckie :-)
    Buziaki :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieraz są nawet bardziej wystawne jak wesela ;-) Dziękuję :-) Buziaki :-)

      Usuń
  13. Sukienka Luny wyszła tobie świetnie :) Prezenty też pierwsza klasa... a tych imprez to chyba wszyscy wam zazdroszczą, jest co podziwiać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Karolino! :-) Mam już parę piętnastek na koncie, ale i mnie one czasami jeszcze zaskakują ;-)

      Usuń
  14. Śliczna sukienka, po uśmiechu widać, że Lunie też się bardzo podoba:) A dziewczyny w sukniach na urodziny to jak na ślub odstawione) Kiedyś widziałam program o takich urodzinach, nie myślałam że naprawdę z takim przepychem to wszystko jest urządzane :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :-) Zdecydowanie tak! - te piętnaski urządzane są z wielkim przepychem! :-)

      Usuń
  15. Te piętnastki to jak śluby tylko sukienki kolorowe!
    ...a prezenty i sukieneczkę uszyłaś bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Kolorowe sukienki jak te ślubne - w sumie każda dziewczyna w wieku piętnastu lat nie obraziłaby się gdyby miała coś takiego ubrać i być królową wieczoru ;-)))

      Usuń
  16. Świetna sukienka dla Luny! Ja też dziś uszyłam sukienkę dla mojej Krysi i jest na wyrost :) Obtrzaska w niej conajmniej 2 sezony :) Szyjac tez trzeba myslec przyszlosciowo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) I właśnie od tego są szyjące mamy, żeby myśleć przyszłościowo :D

      Usuń
  17. Luna w princesce wygląda rewelacyjnie.. super móc znowu poczytaj o ciekawostkach ze świata na Twoim blogu...stęskniłam się za nimi ale już wracam do blogowego swiata i będę znowu systematycznie do Ciebie zaglądać ..pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewuś! :-) Czekam na Ciebie i już się cieszę :-)

      Usuń
  18. Ale przecudna córeczka, łał:)
    A twoje torby są super, chętnie bym którąś nosiła...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie :-) Chętnie bym Ciebie z moją torbą zobaczyła... :DDD

      Usuń
  19. Ślicznie Twoja córeczka wygląda w tej sukience, a ozdobna tasiemka pasuje doskonale. Torebki- prezenty na pewno sprawią radość obdarowanym dziewczynom; czerwona naprawdę Ci się udała, mi też się bardzo podoba :) Wreszcie rozpuściłaś (uwolniłaś :)) swoje piękne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo Sumire :-) Włosy są rozpuszczone, bo właśnie miałam je myć... hahaha zdjęcia tej torby robiłam naprawdę w ostatniej chwili ;-)))

      Usuń
  20. Dziwny zwyczaj z tymi urodzinami :) A w fioletowej torebce się zakochałam, jest piękna!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę dziwny, ale co kraj to obyczaj ;D Ja nie lubię fioletowego dlatego moją faworytką jest zdecydowanie czerwona :-)

      Usuń
  21. Zadziwiłaś mnie ostatnio fantastyczną obcisłą kiecką na tle.. lata. To chyba od pogody zależy bo odnoszę wrażenie że w słonecznie dni macie tam jeszcze lato a w pochmurne i w nocy już jesień. Sukienka dla córki absolutnie naj - praktyczna, przyszłościowa i ładna. Zgadzam się z którąś z przedmówczyń, różowe panienki wyglądają infantylnie ale to nie jest to co najpierw rzuca się w oczy. Tusza tych dziewczyn, 15 lat i aż tyle kilogramów w nadmiarze??? Naszła mnie nieładna myśl dlaczego, może one, skoro już na wydaniu, koniecznie chcą mieć czym wypchać stanik?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafiłaś w dziesiątkę z opisem paragwajskiej pogody w sezonie jesienno-zimowym! :-)
      Majsterkowiczko kochana! - tusza w Paragwaju to olbrzymi problem, szczególnie u kobiet i dziewczyn. Tak krótko ujmując tutaj są tylko "grube baby" albo anorektyczki, normalnie zbudowanych pań jest niewiele! A gdybyś zobaczyła dzieci... zgroza!!! Najlepiej trzymają się panowie, chociaż i wsród nich jest sporo wagi ciężkiej. Ale jak weźmie się pod uwagę to, że podstawą wyżywienia Paragwajczyków jest mandioka, biała mąka, biały ryż i cukier we wszelkich odsłonach plus chętnie mięso, ale nie każdego stać żeby jeść je codziennie, to nie dziwią więcej te WAŁY tłuszczu okalające brzuchy Paragwajczyków. I dodaj do tego, że podstawą ubioru wszystkich kobiet są legginsy plus obciła bluzeczka.... czasami nie chce się patrzeć, bo widok jest po prostu niesmaczny...
      A do tego wszystkiego tutaj wciąż jeszcze istnieje przekonanie, że tusza jest oznaką zamożności(!), oznaką tego, że na niczym "nie zbywa"...

      Usuń
    2. Tak właśnie myślałam, że tak się tam poglądy mają - X lat za murzynami czyli średniowiecze, gruby znaczy zamożny czyli odwrotnie jak w europie. Jak was tam traktują szczuplutkie witeczki?
      Ciekawi mnie też o której słońce zachodzi i zmienia porę roku?

      Usuń
    3. Nas traktują z nutką zazdrości, ale my przecież nie jemy mięsa, więc wszystko jest usprawiedliwione, a kiedy próbujemy im wytłumaczyć, że to węglowodany i nieprawidłowe łączenie produktów są odpowiedzialne za tłuszczyk to patrzą się na nas jak na idiotki... ;D
      Słoneczko staje się zimowe mniej więcej w kwietniu. Przez sezon jesienno-zimowy wstaje ono około szóstej rano i zachodzi około osiemnastej wieczorem(do czerwca zdecydowanie przed osiemnastą). Coraz gorętsze robi się już od września. w sezonie wiosenno-letnim słońce wstaje około piątej rano i zachodzi o dwudziestej wieczorem. Czasami brakuje mi tych długich czerwcowych wieczorów... ;-)

      Usuń
  22. Jak dla mnie Luna w twojej sukience wygrała z każdą "wystawną" piętnastolatką!!! Powinnaś im szyć sukienki w prezencie :). Torby jak zwykle super, tylko ta czerwona u mnie wygląda na fuksjową :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) A wiesz, że szczególnie w przypadku Angeliki myślałam o tym żeby móc jej coś na jej imprezę uszyć ;-) I to coś w rodzaju garnituru, bo sukienka to w ogóle nie jest klimat tej dziewczyny! ale Paragwajczykom ciężko myśleć inaczej, dlatego musiała bidula założyć sukienkę, bo tak każe tradycja, po czym nie umiała w niej w ogóle chodzić! Ale przynajmniej nie dała się namówić na buty na szpilkach.... ;DDD

      Usuń
  23. o kurcze - padłam przy tych imprezach :) jednak świat to jest strasznie ciekawe miejsce - wszędzie jest tyle rzeczy o których nie wiemy! dlatego też tak lubię Twojego bloga...no dobra głównie za Twoje maxi kiece :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. świat to zdecydowanie ciekawe miejsce! :-) Swoją drogą dawno nie było u mnie żadnych maxi kiecek, aż mi tęskno, chciałabym jakąś uszyć :-) ale zimowa aura nie sprzyja, no i muszę przyznać, że zauroczyły mnie jednak ostatnio sukienki do kolan... :-)

      Usuń
  24. Sukienka przesliczna, Louna jak mala ksiezniczka, torebki super, a urodziny... fajne. Pewnie nie jedna dziewczyna marzy o tak hucznych urodzinach, prawie jak weselu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamysiu! jak miło Cię widzieć :-) Być w centrum zainteresowania przez całą noc, królową balu i to w wieku piętnastu lat... ;-)

      Usuń
  25. Sukienka wyszła Ci bardzo ładna i Luna w niej ślicznie wygląda. Bardzo naturalnie wychodzi na zdjęciach. Może masz racje, że są z początku większe - dzieci szybko rosną. Prezenty jak zawsze urocze i praktyczne, ja także takie wolę. A imprezy, rzeczywiście huczne i długo dziewczyny będą je pamiętać. Zgodzę się, że nasze dziewczyny także by chciały takie powitane dorosłości, choć do pełnej dojrzałości jeszcze ciut brak lat. Ale zwyczaj piękny. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :-) Luna ma właśnie fazę na pozowanie do zdjęć więc cieszę się, że mimo to wychodzi na nich naturalnie :-)

      Usuń
  26. bardzo ładna sukienka, wszystkie małe dziewczynki lubią błyskotki, czasem to przechodzi a czasem nie, co będzie to będzie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Hahaha - czasem to przechodzi a czasem nie ;D - pewnie, a my jako rodzice mamy za zadanie akceptować i kochać te nasze dzieciaczki jakie są :-)

      Usuń
  27. Te 15-stki robią niesamowite wrażenie, zawsze bardzo mnie to ciekawi, jak w różnych kulturach żyjemy. Co do sukienk i córci - to nie jedna ładniejsza przez drugą. Jednym słowem śliczna dziewczynka w uroczej sukience :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie :-) Ja byłam początkowo zszokowana tymi imprezami, teraz powoli przyzwyczajam się do ich przepychu, choć nadal nie rozumiem dlaczego ci ludzie, którzy w sumie nie mają dużo pieniędzy wydają takie sumy na jedną zabawę...? ;-)

      Usuń
  28. Piętnastki są dla mnie bardzo ciekawe, dziwne, sama nie wiem - budzą mieszane uczucia. No bo fajnie że dziewczyna hucznie obchodzi swoje urodziny ale taka wielka impreza niczym wesele... gdzieś się zatraca granica zdrowego rozsądku. Ale nie o tym chciałam - sukienka dla Luny jest urocza. Tak piszesz że szyjesz większe rzeczy żeby było na zapas, na dłużej - ja się z tym zgadzam w całej rozciągłości. Ostatnio komuś to nawet tłumaczyłam ale ludzie mają jakoś tak w głowie zakodowane, że jak rozmiar 128 to 128 i koniec. Bardzo mi się podoba takie podejście jak Twoje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, dokładnie! - zdrowy rozsądek odnośnie obchodzenia takich piętnastek śpi... ;-)
      Ja nie wyobrażam sobie szyć Lunie rzeczy "na teraz" tym bardziej, że ona "teraz i zaraz" z tego wyrasta! ;-) mam bardzo dobre doświadczenie w używaniu większych rozmiarowo ciuchów dla małych dzieci, sprawdza się w stu procentach :-)

      Usuń
  29. Cudowną sukienusię córci uszyłaś a ona sama jest prześliczna torby też rewelacyjne no i podziwiam te "dorosłe" kobiety w tych kreacjach ja bym zamarzła szczególnie jak widzę twoje córki w kurtkach domyślam się że było brrrrr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :-) Kiedy patrzyłam na te dziewczyny to robiło mi się jeszcze zimniej, ale pewnie gdybym miała piętnaście lat i byłaby to moja impreza też wytrzymałabym w sukience z gołymi ramionami przy dziesięciu stopniach Celsjusza... ;-)

      Usuń
  30. sukienka i torebki śliczne. Te imprezy są niesamowite :) dziewczyny przepięknie poubierane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :-) Chciałoby się takiej sukni w wieku piętnastu lat ;-)

      Usuń
  31. Luna śliczna a w tej sukience wygląda jak mała księżniczka. Śliczny jest ten fioletowy materiał z którgo uszyłaś torbę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Fioletowy materiał jest naprawdę śliczny, dla mnie ma jednak jedną wadę - jest fioletowy, a ja tego koloru nie lubię ;-)

      Usuń
  32. Moja mama też tak mówiła, a torebka dla Angeliki jest extra! Jesteś naprawdę świeta już w szyciu tych torebek!

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania - Wasze komentarze są dla mnie bardzo cenne - cieszą mnie bardzo, czy to pochwała czy konstruktywna krytyka :-)
Miło mi będzie, jeśli pozostawisz nawet najmniejszy ślad po swojej wizycie na tej stronie - i dziękuję za to bardzo! :-)