Dla Wszystkich Czytelników zainteresowanych wpisami o Paragwaju - znajdziecie je wszystkie oznaczone etykietą "Paragwaj" z prawej strony.
Für Alle Die nur über Paraguay lesen möchten - ihr findet alle Einträge an der rechte Seite "Etykiety" -> "Paragwaj"

niedziela, 2 listopada 2014

Kolejne spodnie orientalne / Paragwaj

Lubię takie spodnie, bardzo ale to bardzo :-)
Tym razem uszyte według tego schematu - wyszły świetnie :-) Obwód nogawki na dole wykroiłam mniejszy, a gumkę wszyłam luźną i jeszcze pasek spodni zrobiłam zdecydowanie węższy - tylko 4cm z tunelami na gumki. Tkanina to gaza bawełniana, od góry wszyłam w środek dodatkową "spódniczkę", jako podszewkę chroniącą od prześwitów.










Ciekawostki z życia w Paragwaju.
Motocykl.

Zrobiłam zdjęcia na motorze akurat w tych spodniach, więc podłączam te ciekawostki pod ten post :-)
Mówiąc bardzo ogólnie chyba we wszystkich "ciepłych" krajach motocykle są bardzo powszechne w użyciu - w Paragwaju nie jest inaczej.
Są to prawie zawsze tanie motory produkcji wschodniej, bo o to chodzi - motory mają być tanie w zakupie i użytkowaniu.
My mamy szczęście, że mój mąż jest z zawodu mechanikiem samochodowym i chciaż nie pracował przez długie lata w zawodzie, to jednak jego ogólne zamiłowanie do majsterkowania przydaje się przy pielęgnacji naszych motorów wyśmienicie! Bo oczywiście motorki rozlatują się po krótkim czasie użytkowania ze względu na ich (tanią) jakość. Nasze motory na przykład są dodatkowo narażone na wstrząsy drogi zbudowanej z kocich łbów - Ralf przy jego motorze musiał tyle razy spawać główną ramę, że prawie nic nie zostało z oryginalnego metalu. Paragwajczycy natomiast lubią swoje motory ratować przed rozpadem drutem...! ;-)
A na zdjęciach ja na moim nowym motorze! :-) Wciąż jeszcze uczę się jeździć, bo ja nigdy nie miałam prawa jazdy na żaden pojazd... Kiedyś, w zamierzchłych czasach nastoletnich, próbowałam zrobić prawko, ale nie udało mi się i po kilku próbach doszłam do wniosku, że nie jestem stworzona do prowadzenia samochodu. A teraz nagle nauka jazdy na motorze! Jakoś sobie radzę, ale wciąż jeszcze nie mam odwagi wozić córci do szkoły - narazie narażam siebie samą na ewentualne skutki mego niedouctwa ;-) Ale jeszcze trochę praktyki/wprawy i będzie dobrze :-)))


Plecak wypełniony zakupami :-)

Motory służą tutaj do przewozu całej rodziny - cztery osoby na motorze: ojciec, matka i dwójka dzieci, widzi się tutaj bardzo często. Albo motor jako "półciężarówka" to też nic nadzwyczajnego ;-)



Na koniec jeszcze jedna bardzo przyjemna sprawa:
zostałam zaszczycona przez Wełnianą Krainę wyróżnieniem - dziękuję przepięknie! następne ciekawostki, specjalnie dla Ciebie, będą "roślinne" :-)
Zanim przejdę do odpowiedzi na wyróżnieniowe pytania serdecznie zapraszam Was abyście zajrzeli do Wełnianej Krainy - tworzy ona cudowne czapki(i inne rzeczy) na szydełku, znajdziecie tam np.: sowy, dinozaury lub króliczki. Mnie zachwyca to, że nie korzysta ona z żadnych wzorów i wszystkie swoje prace robi na wyczucie, to już wyższa szkoła jazdy! :-)))

Teraz pytania i moje odpowiedzi:

1. Nad czym obecnie pracuję?
Sukieneczka i torebeczka na szóste urodziny małej damy :-)

2. Czym moja praca różni się od innych?
Hmmm... jest moja? ;-) Paragwaj jest specyficznym krajem i bardzo dziwna jest tutaj oferta ubraniowa, że tak to ujmę. Gdybym miała kupować moje ubrania w tutejszych sklepach ciężkie byłoby moje życie - niezmiernie rzadko coś mi się podoba, nie wspominając o tym, że zdecydowanie większa część sprzedawanych rzeczy uszyta jest ze sztucznych tkanin, których ja nie chciałabym nosić. Dzięki szyciu mogę ubierać to co lubię i wybierać tkaniny naturalne.

3. Dlaczego tworzę i piszę bloga?
Kiedy odkryłam szyciową blogosferę wpadłam w autentyczny zachwyt! - dziewczyny, zdecydowana większość nie-profesjonalistek szyjąca lepiej, jak profesjonalistki :-) Moje szycie wtedy (i dziś) wciąż jeszcze nie było na najwyższym poziomie, a mimo to moja szafa regularnie wypełniała się oryginalnymi ciuchami w moim stylu. Zdecydowałam się pokazać to co szyję, by zachęcić innych do szycia, by pokazać, że nawet przy minimalnych umiejętnościach krawieckich i dużych chęciach, można szyć co nam "w duszy gra" ;-)
Z czasem mój blog i blogosfera stały się dla mnie jedynym w swoim rodzaju "kontaktem z Polską" i miejscem spotkań z przyjaciółmi - i ten aspekt blogowania jest dla mnie w tej chwili najważniejszy :-)

3.Jak wygląda twój proces tworzenia?
Najczęściej najpierw kupuję tkaninę, która mi się podoba. Potem mam mnóstwo pomysłów co z niej uszyć. Na koniec szyję najczęściej niespodzianie zupełnie coś innego i prawie zawsze jestem bardzo zadowolona z efektu :-) Zdarza mi się także kupić materiał, którego przeznaczenie jest mi od samego początku jasne ;-)

Decyzja, które dwa blogi ja mam wyróżnić była jak zwykle bardzo ciężka, tym bardziej, że liczba interesujących blogów jakie znam wciąż wzrasta :-)
Wyróżniam dwie niesamowite, oczywiście bardzo kreatywne, recyklingowe dziewczyny:
Gorię z bloga "Raz dwa trzy różne szwy", która potrafi zmusić nawet ciętą różę do recyklingu! :-)
i Magdę z bloga "Ściegiem do celu", która ma szafę pełną ubrań uszytych z "tkanin" za złotówkę! :-)
Polecam gorąco! - zajrzyjcie na te dwa blogi :-)

86 komentarzy:

  1. Szczęściara,będziesz sobie teraz biegać w takich fajnych spodniach-:)
    No nic zostało mi tylko otulić się kocykiem.

    I powodzenia życzę w nauce jazdy na motorze, wizualnie bardzo Ci pasuje więc nie rezygnuj!
    Pozdrawiam-:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Spodenki są bardzo przewiewne - przy prawie 40 stopniach kocyków nie potrzebuję :-) Pozdrawiam :-)

      Usuń
  2. Ech, żeby choć cień szansy na taki wygląd w takich spodniach! Ale gdzie tam, kopka siana by ze mnie wyszła.
    Zazdroszczę Ci tego motoru- w Polsce jednak klimat pozwala jeździć jedynie w lecie , a inni użytkownicy traktują motor jako coś słabo widocznego i absolutnie zbędnego na drodze, więc niesie to spore ryzyko wypadku. Próba przewożenia całej rodziny - pewny mandat i podniecanie sie wszelkich kanałów informacyjnych. No i motor obowiązkowo superwypasiony, bo tyłek obrobią... Ależ my kraj mamy ....
    Pozachwycam się jeszcze spodniami to mi może cisnienie spadnie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozumiem takiego narzekania na "taki mamy kraj". Jeśli ktoś chce, to sobie kupi taki motor jaki uważa. Mój partner lubi sobie pogrzebać i ma 4 motory, dwa jakieś bliżej nieokreślone, MZ i WSK. Każdy sam doprowadził do porządku i każdym można jeździć. Mamy także znajomych z klubu motocyklowego Kardan i tam nie ma ciśnienia na "wypasione" modele. Są ludzie, którzy pielęgnują swoje Junaki, ale są też Hondy, MZety, Jawy, no co chcesz. Łączy ich pasja. Podejście innych do ciebie zależy od tego, jakimi ludźmi się otaczasz, nie ma co narzekać tylko pora zmienić tych, co obrabiają tyłek na tych, co go nie obrobią :)

      Usuń
    2. Zazdroszczę podejścia do życia. I życzę uważnych kierowców na drodze.

      Usuń
    3. Zgadzam się całkowicie z Katyą, ale rozumiem też Ciebie. Na wioskach plotkry są bardzo jadowite i pełne zawiści - potrafią uprzykrzyć życie. Ja ma tą szczęśliwą naturę, że nigdy mi nie przeszkadzało co inni mówią o mnie, a nawet wręcz przeciwnie, jeśli mówią i to źle, to ja chętnie podkręcam jeszcze atmosferę, żeby te plotkary pękły ze złości... ;-))) Tego można się nauczyć - postaraj się nie zwracać uwagi na to co mówią inni i żyć tak jak chcesz :-)
      Co do "zbędności" motorów na ulicach to niestety masz rację, kierowcy nie zwracają na nie uwagi, niebezpiecznie jest jeździć motorem po polskich drogach.

      Usuń
    4. Tu nie chodzi o zwracanie uwagi- musiałabym zrezygnować z szycia, drutowania i kwiatów żeby się dopasować. Ale gdy dzień po dniu przez lat dziesięć stykam się tu tylko i wyłącznie z taką mentalnością to już zwyczajnie piany dostaję. I troszkę mi się ulało. Przepraszam:))

      Usuń
    5. Nie ma za co przepraszać - po to tu jestem, żebyś mogła "ulać" ;-))) i rozumiem Ciebie naprawdę, ale te baby robią to naprawdę tylko z zawiści, bo same by tak chciały, a nie potrafią, więc głowa do góry :-)

      Usuń
  3. Spodnie super, ale już kiedyś ci pisałam, że bardzo lubię ten fason. Ja to bym chciała mieć skuter, ale nie mam go gdzie trzymać. Pozostaje cieszyć się rowerem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Skuterki też tu są, ale ja potrzebowałam czegoś większego, żebym w razie potrzeby i męża zabrać mogła, a na skuter on ci za duży ;-)))

      Usuń
  4. Dla mnie jesteś "szyciowym" mistrzem i zupełnie nie rozumiem, dlaczego twierdzisz, że nie szyjesz na najwyższym poziomie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O mamuniu! dziękuję Kochana! Sama nie uważam się absolutnie za mistrza - szerokim łukiem omijam trudne do szycia wykroje, bo obawiam się, że nie poradziłabym sobie z nimi. Na szczęście prawda jest też taka, że lubię prostotę i te proste modele najbardziej mi się podobają ;-)))

      Usuń
  5. Spodnie super! Ale motor wymiata :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie portki na upały - super sprawa! Dla mnie jesteś mistrzyni szycia. Może właśnie dlatego, że pasuje mi Twoja stylówa tak w ogóle. Te mają do tego kapitalny kolor!!! Fajowo wyglądasz na motorze! A Twoja opowieść przypomina mi relację pewnego Wietnamczyka o tym, jak to w Wietnamie jeżdzi się masowo na hulajnogach po miastach. Co z resztą przenieśli do Polski. Jeżdziłam kiedyś dużo i często po wietnamskich hurtowniach w PL pod Warszawą i tam wszyscy pracownicy poruszali się po terenie(wewnątrz budynków hal handlowych też) właśnia tak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Gaza bawełniana z której uszyte są spodnie to w ogóle idealna tkanina na upały! :-) Tak właśnie - w krajach wschodnich, takich jak Wietnam, dużo pojazdów dwukołowych, ale, że na hulajnogach? i to po hurtowni - hahaha to musi być niezły widok ;-)))

      Usuń
  7. Dla polskich kierowców motocykliści, ale także - może nawet bardziej - rowerzyści to zło konieczne, z naciskiem na zło. W ostatnich latach, przynajmniej w Krakowie (nie wiem, jak jest w mniejszych miastach) obserwuje się wysyp rowerzystów. Motocyklistów jest zdecydowanie mniej, ale to jakby ten sam gatunek użytkowników dróg w opozycji do samochodów. Sama mam problemy, żeby być cały czas uważną i przygotowaną na ewentualną "niespodziankę" śmigającą między pasami albo kompletnie nieoczekiwanie z prawej, ale mam nadzieję, że się kierowcy szybko przyzwyczają i zaczną traktować cyklistów z takim samym respektem, jak samochody, z którymi trzeba się liczyć na drodze. Dopóki tak się nie stanie, jazda rowerem czy motorem nie będzie bezpieczna, i powiem szczerze, że za każdym razem, kiedy widzę dorosłego z dzieckiem w koszyku, to cierpnie mi skóra i uważam to za skrajną nieodpowiedzialność. Ciekawe, że nie mam takiego wrażenia w krajach, gdzie samochodów i motorów/skuterów jest pół na pół i widać inną kulturę użytkowania jezdni.
    A portki widzę, że super się sprawdzają na Twoim nowym nabytku :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jeśli zjawisko "masowej" jazdy na rowerze utrzyma się nadal i znajdzie się ktoś mądry, kto będzie umiał sprawę załatwić, to Kraków, jako duże miasto, miałoby szanse na organizację dróg rowerowych, albo chociaż jakąś propagandę wsród kierowców samochodowych, by zaakceptowali cyklistów na ulicach... hmmm życzę Wam tego przynajmniej, żeby tak było :-)))

      Usuń
  8. Super! Spodnie jak sukienka, lubię ten letni luz :) Motorki nie są moją miłością, tu gdzie mieszkam za duży ruch jest na ulicach... Ale pasuje Ci ten pojazd :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Za to kocham właśnie tem krój spodni, że łączy w sobie spodnie i spódnicę w sumie ;-)

      Usuń
  9. Spodnii na sesji z motorem prezentują się bardzo fajnie:) i ten kolorek-ahh;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dobrze się w nich siedziało na motorze, bo o zakładaniu moich maxi spódnic, kiedy będę prowadzić, chyba muszę zapomnieć ;-)

      Usuń
  10. super spodnie..zawsze takie chciałam:)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Spodnie są mega proste do skrojenia i uszycia - spróbuj! :-)

      Usuń
  11. Całkowicie cie rozumiem z tymi spodniami :) Tez je uwielbiam, bo są obłędnie wygodne.

    Co do motoru - trzymam kciuki :). Zdjęcia z rodzina przypomniały mi Chiny - tam tez tak jeżdżą. Jeden motor, cała rodzina i pakunki. Raz widziałam dodatkowo na jednym matkę karmiącą dziecko trakcie jazdy. Drugie było przed ojcem. A u nas ludzie narzekali na maluchy :P. buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Obłędnie wygodne to bardzo trafne słowa :-) O tak Chiny mają dużo motocyklistów. W Paragwaju rodzinki jeżdżą dokładnie tak jak Ty to opisujesz. Sama Lunę karmiłam na motorze podczas jazdy nie raz ;-) Maluchy maluchami, ale ja pamiętam jeszcze czasy, że było więcej motorków na polskich ulicach - mój ojciec miał Jawkę, a w podstawówce zakochałam się w chłopaku(albo w motorze...), który miał Simsona - ach!!!

      Usuń
  12. Kolejne orientalne i kolejne super fajne :) Pasujecie do siebie idealne - ty, spodnie i motor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :-) Powtarzam sobie wciąż, że ja i ten motor to jedno, mając nadzieję, że będę lepiej jeździć... ;-)))

      Usuń
  13. I znowu Ci zazdroszczę - uwielbiam upały - na emeryturze przeprowadzę się do Ciebie, szykuj dla mnie pokój.
    Spodnie jak spodnie ale TY w nich rewelacja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha dzięki Ewuś! :-) Czekam na Ciebie! daj znać, kiedy przechodzisz na emeryturę :-)

      Usuń
    2. nie ciesz się za bardzo:) bo jak będę miała "szczęście" to jakieś 15 lat z okładem

      Usuń
    3. O rany! jeszcze 15 lat? obawiam się, że w tym czasie to ja być może wrócę do Europy... ;-)))

      Usuń
  14. Spodnie. Nie wiem czy przyzwyczajam się do widoku tego typu odzienia czy poprawiony wykrój lepiej na Tobie leży ale już mnie te spodnie tak nie rażą, a nawet prawie się podobają w 50% ze względu na sentyment do moich dawnych kolorów. Praktyczne są. Motocykl chyba nie większy niż 125 ale krzepę widać masz bo to nie jest lekkie. Jeżdżę od 15 roku życia (z przerwami) i uwielbiam to. Prawo jazdy nie zdałaś? Nie dziwię się w PL to niemalże pewne a z każdym podejściem robi się trudniejsze. Zdjęcia piękne, uśmiech masz powalający, aż bije od Ciebie radość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uszyję jeszcze jedną, dwie pary takich spodni i już w ogóle będą się Tobie podobać ;-)))
      Musiałam męża pytać co oznacza "125", a Ty trafiłaś w dziesiątkę :-) Czy mam odpowiednią krzepę do tego pojazdu? - spójrz na moje kurczęce rączki i ramiączka to będziesz wiedziała, że trochę mi tej krzepy brakuje, śmieję się, że muszę teraz do tego motoru przypakować ;-) Kiedy odchylam stojak to muszę się bardzo koncentrować, żeby motor nie przewrócił się na drugą stronę ;-)))

      Usuń
  15. Spodnie ciekawe :) orientalne, może i nie dla mnie ale Ty wyglądasz fantastycznie
    uwielbiam czytać ciekawostki z życia w Paragwaju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Noszenie czegoś z przekonaniem, to połowa sukcesu, żeby dobrze wyglądać hahaha ;-)

      Usuń
  16. Świetnie Ci wyszły :) od razu widać, ze super wygodne.
    Chciałam sobie uszyć takie spodnie, ale jeszcze nie trafiłam na odpowiedni materiał :( muszę się rozejrzeć za gazą bawełnianą...
    może na następne wakacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Spodnie są naprawdę super, polecam :-) Następne chcę uszyć z lekko rozciągającej się dzianiny, będzie idealna :-)

      Usuń
  17. Mnie kilka lat temu mąż namawiał na zrobienie prawka na motor. Ale nie skusiłam się :-) Wolę jak on mnie wozi, bo wtedy mam czas na podziwianie widoków :-)

    Świetne spodenki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Ja też lubię jeździć jako pasażer! :-) Ale kupiło się motorek, to trzeba go prowadzić ;-)

      Usuń
  18. Kochana,20 lat mam prawo jazdy ,ale na taki sprzęt bym się wsiąść nie odważyła:-) Ale ja taka bujna jestem.Czekam na te ciekawostki moje ulubione:-)
    Pozdrawiam
    Ps. Portki super:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Gdybym jako nastolatka zdała moje prawko, to też miałabym je 20 lat... ;-) Pozdrawiam :-)

      Usuń
  19. Witaj ;) Fasony takie podobają mi się ale na kimś, sama noszę troszkę większy rozmiar niż ty więc wyglądałabym pewnie zabawnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, widziałam już takie spodnie noszone w większym rozmiarze i nie było źle - podobało mi się :-)

      Usuń
  20. Spodnie wyglądają świetnie, pasują do Ciebie.. bardzo mi się podoba taki fason, ale sama nie mogę sobie na taki pozwolić.Pozdrawiam jesiennie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo Joasiu! :-) Do tego fasonu trzeba być jednak przekonanym, bo jest bardzo "inny" :-) Pozdrawiam wiosennie :-)

      Usuń
  21. Spodnie ze spódnicą w środku - niezłe - całkiem Ci pasują :)
    Ja wyglądałabym w nich okropnie bo jestem niska i szersza od Ciebie wiec nawet o takich nie myślę... ale kojarzą mi się ze sztukami walki (tzn dla mnie dobrze) :)
    Motor wypaśny - miłej nauki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Przesadzasz z tym okropnym wyglądaniem, na pewno nie byłoby tak źle :-)

      Usuń
  22. Te spodnie są rewelacyjne!!! Tak jak Twoje spódnice maxi tak i te spodnie są świetne. Z gazy, no dosłownie cudo, mega wygodne, bawełniane, śliczne. Ty jak zwykle wyglądasz przepięknie, uśmiech na twarzy to chyba ci nie schodzi nigdy. Masz tyle pozytywnej energii że tylko pozazdrościć.
    Ciekawostki jak zwykle interesujące. U nas raczej nie przeszłyby takie transporty rodzinne :)
    Gratuluje nowego nabytku :)
    PS - bardzo dziękuję za wyróżnienie, jest mi niezmiernie miło. W tych sprawach jestem zupełnym laikiem, nie za bardzo wiem z czym to się je ale myślę że jakoś dam radę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Madziula! :-) Takie spodnie uwielbiam za oryginalność i wygodę! Niestety nie zawsze się uśmiecham, choć chciałabym żeby tak było, zdarzają się jednak mi burzowe dni, ale nikt nie jest perfekcyjny ;-)
      PS - dasz radę z wyróżnieniem, zdaje się, że jest nawet jakiś banerek do tej zabawy, ale nie chciało mi się go już wyszukiwać ;-)

      Usuń
  23. Spodnie oczywiście bardzo mi się podobają, nie mogłoby być inaczej :) W końcu też sobie takie uszyję - koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolinko! uszycie takich spodni z podanego przeze mnie schematu to pikuś, więc szyj koniecznie! :-)

      Usuń
  24. Super spodnie :) no i życzę przyjemnej i owocnej nauki jazdy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie! :-) Mam nadzieję, że nauka będzie faktycznie owocna :-)

      Usuń
  25. Strasznie lubię taki krój spodni, od kiedy zobaczyłam go pierwszy raz na koleżance, która kupiła haremki na jakimś arabskim bazarze. Potem pojawiły się w różnych wersjach w sklepach. Może kiedyś się odważę żeby sobie takie uszyć ;)
    Zgadzam sie z Tobą jeśli chodzi o możliwości jakie daje szycie - też nie znoszę sztucznych materiałów!!!! W Europie niby tak dużo łatwiej o naturalne tkaniny, ale co wchodzisz do sklepu to poliester i poliester... Nie ma to jak samemu decydować w 100% co chcemy założyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie brakuje mi jakiejś tkaniny w orientalne wzory, z której uszyłabym sobie kolejne takie spodnie ;-)
      Najgorsze jest to, że te sztuczne tkaniny czasami tak przypominają w dotyku bawełnę, że koniecznie trzeba sprawdzić metkę co to za materiał!

      Usuń
  26. Jak zawsze cudny post :) Spodenki świetne, pasują Ci bardzo bardzo! A jazdę na motorze z pewnością błyskawicznie opanujesz:) Super :) Pozdrawiam cieplutko :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Martuś! :-) Wciąż jeszcze za mało jeżdżę, żeby mieć dużo wprawy, ale będę się starała ;-) Pozdrawiam dzisiaj deszczowo :-)

      Usuń
  27. zupełnie nie wyobrażam sobie siebie w takich spodniach :), ale na motorze to chętnie bym pojeździła :), ale się boje :) aaaa nie motorze tylko motocyklu ;) ostatnio znajomy mnie zrugał, że motor to w pralce może być :) zupełnie mnie to nie rusza :D ale co tam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaaa! Twój znajomy ma oczywiście całkowitą rację! :-) Kiedy pisałam ten post szukałam w pamięci tego słowa "motocykl", bo wiedziałam, że "motor" jest w sumie niepoprawnie, ale nie przypomniałam sobie tego słowa na czas ;-) Zmienię nazwę w tytule ciekawostek, ale resztę zostawię tak jak jest. Motor przyjął się tak bardzo w mowie potocznej, że rzadko kto zwraca uwagę na to, że to niepoprawne określenie :-)

      Usuń
  28. ja uwielbiam takie spodnie, ale mój mąż nie :D cały czas narzeka,że wyglądam w nich jakbym zrobiła kupę w gacie :D i niestety ubolewa też nad tym, że namiętnie szyję pumpy/baggy i inne szarawary dla naszego syna hehehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój mąż na szczęście akceptuje te spodnie :-) Chociaż, kiedy uszyłam je po raz pierwszy i mu się w nich pokazałam to minę miał przydługawą... ale z czasem doszedł do wniosku, że takie pumpy mają coś więcej w sobie, nie tylko skojarzenie z Mc Hammer´em ;-)))

      Usuń
  29. Fajne,wygodne i praktyczne nawet na motor.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie takie są :-) Dziękuję i pozdrawiam :-)

      Usuń
  30. No motor marzenie i ten wiatr we włosach :-) - uszytek jak zwykle praktyczny i uroczy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Jazda na motorze jest naprawdę odświeżająca, szczególnie w letnich miesiącach tutaj :-)

      Usuń
  31. Pewnie dużo pracy włożyłaś w ich uszycie.
    Co prawda, zaprzestałam chodzić w tego typu spodniach, ale na Tobie wyglądają rewelacyjnie i jeszcze wybrałaś modny kolor na czasie. O jazdę na motorze bym Cię nie posądziła, czad. Kocham motorowe dziewczyny!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uszycie tych spodni jest niebywale proste! Dla każdego :-) To czysta zabawa, dwie godzinki i po robocie :-) Więc nie wkładałam w ich uszycie zbyt dużo pracy ;-))) Ja dopiero zaczynam kosztować bycia motorową dziewczyną, ale czad jest i coraz bardziej mi się podoba :-)

      Usuń
  32. Rewelacyjne począwszy od koloru poprzez formę na wykonaniu skończywszy.

    OdpowiedzUsuń
  33. uwielbiam ten krój spodni :) wygodne, przewiewne i w ogóle całkowicie jestem na TAK, nosząc je już nie raz tłumaczyłam co to właściwie jest bo ni to spodnie ni to spódnicza (szczególnie, że jestem fanką takich obszernych i z tak obniżonym krokiem jak w tych Twoich)
    co do jazdy na motorze to trzymam kciuki, osobiście nie potrafię i troszkę boję się motorów ale, ale... podobaja mi się

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam fankę spodni orientalnych! Całkowicie rozumiem Twój zachwyt ;-) Dziękuję za trzymanie kciuków :-)

      Usuń
  34. Trzeba się chyba wybrać do Paragwaju, zimę kocham, ale tu to tylko reumatyzmu się można nabawić ;-), spodnie są świetne i takie klasyczne sindbady bardzo mi się podobają, nie lubię za to tych które są niby nimi, a nie nimi bo się wygląda jak by się narobiło ;-). Jak Ty robisz już zdjęcia jadąc motorem to szerokie horyzonty są przed Tobą :-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, że pojęcie zimy trochę zmieniło się w ostatnich latach w Europie... Mi osobiście takie spodnie z obniżonym krokiem - jakby się narobiło ;-) też się podobają hmmm ;-))) Pozdrawiam :-)

      Usuń
  35. Świetne spodenki! Muszą być mega wygodne. Myślę, że problemu z dostaniem w sklepach fajnych ciuchów wyszły Ci tylko in plus. Potrzeba matką wynalazków, a takie "wynalazki" zachwycają i cieszą oko. Fajna ciekawostka o motorach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :-) Muszę przyznać, że i ja zadowolona jestem, że zaczęłam szyć, bo pokochałam to całym serduchem! :-)

      Usuń
  36. Spodnie mega wygodne, prawie jak maksi spódnica! zawsze mi się podobały ale nie miałam odwagi sobie takich uszyć. Zauważyłam że jak ubiorę długą powłóczystą kieckę to ludzie na moim osiedlu patrzą na mnie z lekkim zadziwieniem, wręcz czuję się dziwnie a przecierze długie kiecki są modne! a co dopiero jak bym założyła takie gatki!! :Ooooo A co do motocykla to ostatnio słyszę ciągle jęczenie małżonka - Kaśka kupimy se motor .....błagam....kupimy se! a ja oczyma wyobraźni widzę się w spłaszczonych włosach przez kask!! ;Ooo masakra................mój ślubny terz mechanik samochodowy , nie praktykujący ale znający się na rzeczy :) ja posiadam prawko już 18- nastki czyki długo ! ale mało praktykuję hi hi hi. Pozdrawiam gorąco :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie ludziska też się patrzą, ale ja mam i miałam to gdzieś już od zawsze ;-) także noszę co mi się podoba :-)
      Spłaszczone włosy przez kask! - hahaha dobre :-) Pozdrawiam Cię Kasiulka! :-)

      Usuń
  37. myślałam, że w takich spodniach nie da się wsiąść na motor, a tu taka niespodzianka ;). Świetne są, chociaż troszkę nie mój styl. Za to mojej siostrze się bardzo takie podobają i pewnie jak zobaczy Twoje zdjęcia, to od razu też będzie chciała mieć takie i będę musiała szyć :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam obawy czy wsiądę na motor, ale okazało się, że spodnie idealne na taką jazdę :-) Spodnie tak proste do uszycia, że będą gotowe w godzinkę, szyj więc, siostra będzie się cieszyć :-)))

      Usuń
  38. Gaciory genialne i jak wiesz w moim ulubionym stylu:))) Super wyglądasz w nich. A wiesz co, zrobiłabyś kiedyś post z modą z Paragwaju. No taki po prostu ze zdjęciami z ulicy, jak to też Ci ludzie się ubierają? Jestem bardzo ciekawa właśnie takiej zwykłej ulicy.
    Ja też nie mam prawka. Zdecydowanie stanowiłabym zagrożenie na drodze:D Choć we Francji to ludzie jeżdżą bardziej przepisowo i jest mniej 'wyścigowych kierowców'. Przynajmniej na północy, bo w Paryżu widziałam cuda na patyku kilka razy. Może tutaj nawet bym się odważyła podejść do egzaminu, ale już mi się nie chce, ubezpieczenie auta drogie, a metro szybsze i dla środowiska lepiej:) Na motorze wyglądasz fajnie! Chciałabym się nauczyć jazdy motorem w ogóle. Jak byłam mała, to marzyłam o chopperku:) Trzymam kciukasy za Twoje motorowe postępy!
    Tak samo uwielbiam kontakt z blogosferą i właśnie z tą polską też jest dla mnie bardzo ważny. Szkoda, że się nie można jakoś teleportować czy coś, żeby te odległości nie były takie uciążliwe:)
    Buziaki!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Zdjęcia z ulicy... tak, to byłoby ciekawe i chętnie je zrobię, jeśli tylko pomyślę o tym, żeby zabrać ze sobą aparat hahaha
      Twoje stwierdzenie "ale już mi się nie chce" zrobić prawa jazdy, jakby wyjęte z moich ust ;-) Ta jazda na motorku to trochę z konieczności, inaczej też by mi się już nie chciało ;-)
      I zdecydowanie jestem za teleportacją! ;-) Buziaki :-)

      Usuń
  39. Witaj Iwonko- spodnie orientalne wychodzą Ci super i tak też w nich wyglądasz. Gaza na pewno da Ci trochę przewiewu w upały, a spódniczka w wewnątrz, to dobry pomysł. Na motocyklu ćwicz, przyda się choćby po zakupy pojechać do sklepu - nie musisz wszystkiego dźwigać w rękach. Takie jazdy we czworo u nas nie przejdzie. Ja siebie nie widz za kółkiem, mąż ma refleks jeśli chodzi o piratów, ale wolałabym odpowiedzialnych kierowców obojętnie czym jeżdżą - bo zawsze chodzi tu o czyjeś życie. Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Halinko! :-) Dokładnie o to między innymi chodzi z tą jazdą na motorze - trochę niezależności, mogę sama pojechać po zakupy, do tej pory zawsze musiałam się prosić mężowi :-)

      Usuń
  40. Takie mi się marzą chociaż wiem że to nie krój dla mnie, ale muszę sparwdzić tym bardziej że mam dokładnie tą samą instrukcję chyba od roku :D a teraz kiedy zobaczyłam je "na ludziu" to nie odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam! W Polsce dostaniesz z pewnością, tutaj w Paragwaju jakoś trudno dostępne, tkaniny "orientalne", wtedy takie spodnie są jeszcze fajniesze :-)

      Usuń

Zapraszam do komentowania - Wasze komentarze są dla mnie bardzo cenne - cieszą mnie bardzo, czy to pochwała czy konstruktywna krytyka :-)
Miło mi będzie, jeśli pozostawisz nawet najmniejszy ślad po swojej wizycie na tej stronie - i dziękuję za to bardzo! :-)