Dla Wszystkich Czytelników zainteresowanych wpisami o Paragwaju - znajdziecie je wszystkie oznaczone etykietą "Paragwaj" z prawej strony.
Für Alle Die nur über Paraguay lesen möchten - ihr findet alle Einträge an der rechte Seite "Etykiety" -> "Paragwaj"

wtorek, 6 sierpnia 2013

Zimowa bluza dla Luny / Fleece-Pullover für Luna

Jedyna w tym roku uszyta przeze mnie zimowa część garderoby :-) Ja mam jeszcze w szafie cały europejski ciepły zapas :-) Dla Luny wystarczyła na ten sezon ta jedna bluza i dopiero za rok czeka mnie zdecydowanie więcej zimowego szycia dla niej :-)

Nie przepadam za sztucznymi tkaninami, mało mam ich w mojej szafie, częściej są to mieszanki sztucznych włókien z naturalnymi.
Jest jednak jeden wyjątek wsród sztucznych materiałów, który darzę, no, prawie miłością: POLAR :-) Ciepły, miły, łatwo się go pierze i szyje :-)
Udało mi się kupić, po dość okazyjnej cenie, trzy metry dobrego jakościowo, grubego polaru. Tylko kolor trochę nie ten - znaczy się za jasny, szczególnie dla mojej córki, ale innego nie było... Bluza po kilkukrotnym użyciu już nie jest więcej tak nieskazitelnie jasnoróżowa ;-)
Wykrój na tą bluzę, już odrysowany, przysłała mi szwagierka z Niemczech, więc jego źródło jest mi nieznane.
Polar kroił się jak pyszny torcik, zszywanie poszczególnych elementów też poszło jak z płatka - cieszyłam się, że w mig bluza będzie gotowa :-) A tu nic z tego: "Nie chwalcie dnia przed zachodem słońca!"
Schody zaczęły się przy przymiarce - nie wiedzieć czemu długość rękawów okazała się z innej bajki - 6cm za długie. Chciałam je podwinąć, przefastrygowałam, ale to była porażka przy tak grubym materiale. Rękawy do obcięcia. Podłożenie dołu wykończyłam maszynowo, po czym stwierdziłam, że zdecydowanie ładniej będzie to wyglądało raz podwinięte i wykończone ręcznie. Zrobiłam tak podkrój szyi i rękawy. Ale ten maszynowy dół... sprułam więc go, co przy tej grubości polaru łatwe nie było i podszyłam od nowa ręcznie... Postanowiłam nigdy więcej przy szyciu nie cieszyć się na zapas ;-) Ale przynajmniej bluza wyszła naprawdę ładna i gdyby tylko moje dziecko się tak nie brudziło :-)

Ich versuche Kleider aus künstlichen Stoffen zu meiden. Ich mag die nicht und wenn dann kaufe ich immer natürliche Stoffe (Baumwolle, Leinen) mit etwas künstlichem (am Besten unter 40%) gemischt. Es gibt aber eine Ausnahme - Fleece! - diesen künstlichen Stoff liebe ich beinah :-) Heute zeige ich ein Oberteil aus dicken Fleece, das ich für meine Tochter Luna genäht habe. Alle Besätze und Säume habe ich mit der Hand genäht.

Schnittmuster für den Pullover habe ich von meiner Schwägerin bekommen - danke  Dir Conny! :-)


67 komentarzy:

  1. To obie w jednym materiale się kochamy ...bo ja tez polar uwielbiam.Co do jego podszywania- to obrzucam dół ząbkami , a potem stębnuję jedną warstwę maszynowo zamiast ręcznie.
    Mała wygląda w bluzie super...:)Przez te zaokrąglone i wydłużone doły to bluza jej jeszcze długo i dobrze posłuży, będzie rosła razem z nią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żeby bluza rosła razem z Luną było moim zamierzeniem ;-) rękawy są podwinięte też na dobre 3cm :-) przy normalnej grubości polaru nie mam problemów z podłożeniami, ale ten jest naprawdę gruby-grubaśny! :-)

      Usuń
  2. Krój bluzy jest super a i kolor pięknie komponuje się z urodą, ogromną poniekąd, Luny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krój też bardzo mi się podoba, a kolor Luny ulubiony :-)

      Usuń
  3. Dzieci muszą się czasem ubrudzić, to zazwyczaj jest miarą dobrej zabawy :)
    A bluza super, zwłaszcza ten przedłużony tył i "kangurza" kieszeń na skarby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, masz rację z tą dobrą zabawą i generalnie ja nie mam nic przeciwko brudzeniu się Luny, tylko trochę szkoda mi tego pięknego polaru... ale co tam - to tylko ciuch, a zabawa ważniejsza :-) Dziękuję :-)

      Usuń
  4. Szkoda, że się namęczyłaś, ale efekt końcowy jest super! Luna ślicznie w niej wygląda. Na marginesie, piękne imię dla pięknej dziewczynki! I jak fajnie bryka na łące :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Aż tak bardzo się nie namęczyłam, chodzi tylko o to, że myślałam sobie, że bluza już praktycznie skończona...a tu pojawiły się takie niespodzianki ;D

      Usuń
  5. Śliczna bluza. Bardzo mi się krój podoba, tak trochę jak sukieneczka wygląda :) Z Luny jaka modelka ;)pięknie pozuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Z Luny taka modelka jak i z mamy - robi się raczej sztywna przed aparatem, ale mówię jej zawsze żeby tańczyła - i tu już jest w swoim żywiole :-)

      Usuń
  6. Ach, ta Twoja mała śliczna modelka! Cudnie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczna bluza.Kolorek faktycznie mało praktyczny, ale trzeba pamiętać, że "utytłane" dziecko, to zdrowe dziecko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa! - to teraz wiem dlaczego moja córka taka zdrowa - bo ona wciąż utytłana biega na tej naszej wsi ;D

      Usuń
    2. ...zdrowe i szczęśliwe ;)
      Dobrze, że to nie chłopiec... bo wg definicji nieżyjącej już niestety babci mego Domownika - chłopiec to hałas pokryty brudem :)

      Usuń
    3. hahaha ;D dobre, naprawdę dobre :-) przy czym do mojej Luny możnaby spokojnie drugą część akapitu zastosować - pokryta brudem to ona jest często :-)

      Usuń
  8. Ale śliczna ta Twoja córa! Kolor w sam raz dla niej! Dzieci muszą się wyszaleć i wybrudzić czasem, podobno to miara szczęścia dziecięcego:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Myślę, że moje dziecko jest szczęśliwe, szaleje i brudzi się w każdym bądź razie często :-)

      Usuń
  9. nie narzekaj.I tak pierzesz jedną bluzę w zimie:D chcesz sie zamienic?kurty,szale,rękawice,kombinezony.....
    Twoja corka jest piękna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie narzekam! Nie chcę się zamieniać!!! ;D
      Dziękuję :-)

      Usuń
  10. Bluza jest śliczna, ale córka jeszcze śliczniejsza! Przeurocza! Jestem urzeczona. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Cieszę się, że moja córeczka bardziej się podoba jak bluza ;D

      Usuń
  11. Jaki ciekawy ten gnieciony polarek. I oczywiście gotowa bluza, niby prosty fason, a efektowny. Córcia, widać, że zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polar jest naprawdę super :-) Luna zadowolona, bo ciepło w bluzie bez zbędnego zakładania dodatkowych części garderoby, jak np. kamizelka - ona niecierpi być grubo ubrana, jak ma założyć grubą kurtkę to ucieka ;-)

      Usuń
  12. Ładny krój ma ta bluza:) Twoja córka pięknie w niej wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękna bluza i prześliczna dziewczynka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Naprawdę miło mi to słyszeć, że moja Lunisia taka śliczna ;-)

      Usuń
  14. Świetna bluza, podobają mi się gniecenia, nadają jej charakteru. A modelka prześliczna, nie mogę się napatrzeć :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję :-) Gniecenia są fajne i takie "inne" dla polaru :-)

      Usuń
  15. :) wszyscy już wszystko napisali :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D świetny komentarz ;-) dziękuję :-)

      Usuń
  16. Też uwielbiam szyć z polaru - nie siepie się, nie ślizga, latwo jest go wykończyć. Piękna córka i fajny polar- taki pogięty :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Czasami tylko polar lubi się rozciągać podczas szycia, szczególnie w połączeniu z inną tkaniną, ale wtedy dobrze mu robi bardzo gęste spięcie szpilkami i już jest okej :-) Dziękuję i plus dla pogiętego polaru ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. ależ cudnie wygląda, bardzo jej ten kolor pasuje. A bluza ma bardzo fajny krój :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Z kolorku spodni już wiele nie zostało, do zdjęć wyciągnęłam je akurat nówki, a po kilku praniach zrobiły się raczej szare, planuję je przefarbować :-)

      Usuń
  19. Bluza fajna, a córka śliczna :)
    Pozdziwiam, za to szycie ręczne, ja tego nie znoszę....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Ja za szyciem ręcznym też nie przepadam, ale w tym wypadku po prostu "musiałam" - tak wygląda zdecydowanie ładniej a i łatwo się szyło bo polar naprawdę jest gruby :-)

      Usuń
  20. śliczna bluza i Luna pięknie w niej wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetnie Ci wyszła i jaka śliczna modelka :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Super bluza, modelka przepiękna.Jak mi się podoba imię Luna, cudowne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Imię wybierał mąż, myśmy nie chcieli znać płci dziecka, dlatego mieliśmy listę imion dla chłopców i jedno imię dla dziewczynki :-) Na szczęście okazało się perfekcyjne dla naszej córki :-)

      Usuń
  23. Kolor może nie praktyczny, ale co tam! na plamy ponaszywasz aplikacje i po krzyku :))))Mała ślicznie w niej wygląda a to najważniejsze!!! :DDD Luna...piękne imię. Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Albo bluza zdobędzie miano "domowej" i plamy staną się nieistotne ;-) Jej imię też bardzo mi się podoba :-) Pozdrawiam :-)

      Usuń
  24. Ależ cudny krasnal! Ja wiem, że przedmiotem posta jest - skądinąd bardzo ładna bluza, ale dziecię przebija swą urodą bluzę tysiąckrotnie :) [hm, czy to może moje hormony znowu się odezwały, hmmm...? ]. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to nie tylko Twoje hormony, bo córeczka udała nam się nadzwyczaj, że tak nieskromnie powiem... ;D

      Usuń
    2. A nic tak nie daje człowiekowi satysfakcji, jak porządnie wykonane dzieło! :):)

      Usuń
  25. Ja polar też lubię, ale moja maszyna już nie. Ciężko bardzo przesuwa mi się pod stopką i maszyna często szyje w miejscu - ścieg ustawiony na długość 4 wychodzi jak 1. Ale to pewnie słabość mojej maszyny - nie stworzono jej do grubych tkanin:). Twoja bluza super i na pewno bardzo cieplutka:). Ja też lubię takie nosić szczególnie zimą :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to kiepsko, że Twoja maszyna polaru nie chce szyć. Bluza super ciepła, a ja cieszę się, że mam jeszcze ten polar, starczy być może jeszcze na dwie uszytki, w tym jedną dla mnie :-)

      Usuń
  26. Bluza ma fajny krój, ładnie wygląda ten dłuższy tył i kieszonka:)) Ja też lubię szyć z POLARU, zwłaszcza zimą. Od samego patrzenia i dotykania robi się cieplej:))

    OdpowiedzUsuń
  27. Dziękuję :-) Polar jest tkaniną tak miłą, że nie dziwi mnie to, że ma tylu fanów :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wygląda zupełnie jak sukieneczka, już Ci to pewnie pisałam ale napisze jescze raz, masz śliczną córkę ;-)
    A tak na marginesie, to ja przepraszam bardzo ale to ma być zima? No dobrze, nie będę narzekać bo u nas dziś jest rekordowo ciepły dzień, 36 stopni w Warszawie ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) W sumie ja też nie powinnam na naszą zimę narzekać, ale mimo to ponarzekam, bo ja najchętniej zrezygnowałabym z tych wszystkich zimowych dni, kiedy mamy temperaturę poniżej 20 stopni ;D Cieszcie się takim latem, ostatnio mało tego w Europie! :-)

      Usuń
  29. Super ;-) Bardzo fajna i fajny blog.
    Paragwaj, ahhh moje marzenie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za odwiedziny i miłe słowa :-) Paragwaj czeka na Ciebie :-)

      Usuń
  30. ajajaj! co za córka! widzę, że nie jestem oryginalna, ale nie sposób tego nie napisać :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie :-) Chociaż muszę przyznać, że to jeszcze nie najlepsze zdjęcia Luny ;-)

      Usuń
  31. Pomijając wszelkie niedogodności związane z jasnymi ubraniami dla dzieci, jednego nie można im odmówić. Mianowicie tego, że dzieci wyglądają w nich po prostu przeuroczo:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz całkowitą rację :-) Ale moja Luna potrafi naprawdę tak poprudzić ubrania, że nic nie pomaga - namaczanie, tarcie, mydła przeciwko plamom... Generalnie konieczne jest dzielenie jej ubrań na domowe i wyjściowe. A ta bluza choć fajna prawie natychmiast uzyskała status domowej ;-)

      Usuń
  32. Śliczną masz córeczkę, polarek wygląda bardzo fajnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, zawsze jest mi miło słyszeć, że Luna jest śliczna :-)

      Usuń
  33. Hejka, zajrzałam przypadkowo i tak czytam od początku ... torby cudne szyjesz, cytrusowy sad jak bajka - zazdroszczę i gratuluję:-))) ... polar czy jeans wykańczałam lamówką wyciętą ze starego podkoszulka albo ściągacza bawełnianego - ładnie się układa i dobrze wygląda.

    Pozdrawiam
    ma

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - za komplementy i za wskazówkę co do wykańczania :-) Witam na moim blogu i pozdrawiam :-)

      Usuń

Zapraszam do komentowania - Wasze komentarze są dla mnie bardzo cenne - cieszą mnie bardzo, czy to pochwała czy konstruktywna krytyka :-)
Miło mi będzie, jeśli pozostawisz nawet najmniejszy ślad po swojej wizycie na tej stronie - i dziękuję za to bardzo! :-)